Przeprosiłam się z kolorowaniem stempelków - w końcu nie po to zainwestowałam w nową Tildę i Edwina, żeby tego unikać. Postanowiłam zrobić easel card - moją drugą w życiu. Jestem z niej zadowolona, ale nie potrafię sfotografować tak, by pokazać różne efekty... (rameczki są pomalowane farbą akrylową, posmarowane pearl makerem i na to jeszcze nałożyłam glossy accents, a skrzydełka Tildy mają troszkę brokatu).
Wyszło tak:
Fioletowy papier, perełki oraz glossy accents pochodzą ze scrap.com.plu.
Miłego dnia :)











